Szczęśliwy związek jest czymś o czym marzy wielu ludzi. Mamy na jego temat różne wyobrażenia, oczekiwania i uwagi. Czasami wydaje się, że należy szukać drugiej połówki pomarańczy. Kiedy indziej nasze wyobrażenie sięga tylko do słów „a potem żyli długo i szczęśliwie”. Jednak obie wersje można włożyć między bajki. Związki mają też drugą stronę, tę, gdzie jest trudno i burzliwie. Jeśli obserwujemy dłuższe trudności w relacji, a kłótnie, które się pojawiają dzieją się ciągle według tego samego scenariusza, warto skorzystać z pomocy specjalisty.

Życie w parze.

Według niektórych podejść terapeutycznych dwiema najważniejszymi potrzebami, które pragniemy realizować w związku jest potrzeba więzi/przywiązania oraz potrzeba uznania/szacunku.
Każdy ma czułe miejsca w tych dwóch tematach. Powstają one na przestrzeni całego życia, w związku z doświadczaniem różnych relacji. Wiążąc się mamy nadzieję (często nieświadomą), że nasze delikatne miejsca zostaną wzmocnione prze drugą osobę.

skłocona para siedzi na kanapie. każdy patrzy w inną stronę

Kryzys w związku.

Kryzys jest wpisany w życie pary, lecz bardzo częsta bywa rozwojowy. To znaczy, że dobrze rozwiązany popycha relację na nowe, lepsze tory. Ludziom często w czasie jego trwania przychodzi do głowy, że nie pasują do siebie więc należy się rozstać. Tak naprawdę oboje chcą być dla siebie ważni. Pragną aby ich potrzeby zostały zrealizowane, zaspokojone.
Jednym z czynników sprzyjających rozpoczynaniu się konfliktów jest brak czasu. Wyzwalaczem bardzo często bywa komunikacja, zachowanie, sytuacja. Bardo ważnym aspektem jest w takim wypadku uwspólnienie znaczeń. Czy dla mnie te słowa czy zachowanie, oznaczają to samo co dla partnera? Czy nie wkładam w jego głowę swoich intencji? Przykład? Ona nie chce iść ze mną na spotkanie do znajomych, to znaczy, że mnie już nie kocha/ nie lubi ich/ jest obrażona/ nie chce abym się z nimi spotykał, a naprawdę ona ma po prostu dużo pracy/ ma zły humor i chce być sama.

Kiedy terapia indywidualna zamiast terapii pary?

Terapia pary może czasami nie być najlepszym rozwiązaniem. Terapeuci mają oczywiście różne podejścia, ale tematami, które w takim przypadku wymagają szczególnej uwagi są:

  • uzależnienie
  • przemoc
  • zaburzenia jednej z osób

Czasami osoby zainteresowane są odsyłane najpierw na terapie indywidualne, a dopiero później, niejako na „wykończenie” wracają na terapię pary.

para siedząca na kanapie dysktuje żywo gestykulując

Terapia pary.

Najpłytszą formą rozmowy ze skonfliktowaną parą jest mediacja, następny jest poziom komunikacyjny, a jeszcze głębiej praca nad emocjami, nawykowymi formami reagowania przy deficytowym obszarze. Rolą terapeuty jest ujawnić te schematy poznawczo-emocjonalne, pomóc je zrozumieć i nauczyć, jak je chronić.

Aby para zaczęła dobrze pracować ważny jest kontrakt, wyjaśnienie, co będzie się działo. Kontrakt powinien obejmować sprawy formalne (jak często odbywają się sesje, ile trwają, jak wygląda odwoływanie spotkań) oraz nieformalne (zaznaczenie, że terapia to wspólna praca, że ważna jest cierpliwość w wyczekiwaniu zmian, że należy być gotowym na pewną frustrację swoich potrzeb aby zrobić przestrzeń dla tego co wspólne). Istotna jest także gotowość obojga partnerów(bardzo często deklarują to słownie, ale trudno przełożyć im to na czyny). Nie należy także zapominać o kompetencjach terapeuty, czy jest to ktoś, kto specjalizuje się w terapii par, kto kształcił się w tym zakresie, gdyż praca z parą jest jednym z najtrudniejszych settingów.
Pary często wyobrażają sobie że terapeuta będzie sędzią albo sekundantem, kimś kto powie, kto ma rację. Należy pamiętać,że rolą terapeuty nie jest wchodzić w treść, tylko zmienić sposób komunikowania się osób uczestniczących w terapii.

Pary, które udają się na wspólną terapię stoją często przed groźbą rozpadu związku. Najczęściej okazuje się, że nie jest to nagła sytuacja tylko nawarstwianie się niezrozumienia. Czasami tych urazów jest już zbyt dużo, a proces terapeutyczny bardzo bolesny. Wtedy nie zawsze udaje się parę scalić.